Jaworzno – Młoszowa – Jaworzno

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail

 

Pierwszy raz do Młoszowej wybrałem się w 2012 roku na starym rowerze Romet Canyon (rok prod. 1991) trasą przez las do Ciężkowic, polami do Trzebini, a potem już asfaltem. Za drugim razem, w 2016 roku, jechałem od drugiej strony – przez Chrzanów. Ponadto w tamtym kierunku wypuszczałem się kilkakrotnie z tym, że już nie do samej Młoszowej. W oparciu o te przejazdy chciałem zaproponować Wam wycieczkę, której dystans całkowity wynosi 44 kilometry, a suma podjazdów około 400 metrów. Częściowo prowadzi ona oficjalnymi szlakami rowerowymi Jaworzna, Chrzanowa i Trzebini, ale ze względu na różny w poszczególnych latach stan ich oznaczeń, proponuję awaryjnie mieć ze sobą mapę lub korzystać z wyznaczonego przeze mnie śladu (do pobrania na poniższej mapie).

Jako początek i koniec trasy proponuję wybrać jaworznicki Ośrodek Edukacji Ekologiczno-Geologicznej GEOsfera. Jest to najlepsze, moim zdaniem, miejsce w Jaworznie do rozpoczynania wycieczek ze względu na sieć ciągle rozbudowywanych ścieżek rowerowych, którymi można stąd szybko i bezpiecznie dotrzeć we wszystkich kierunkach do granic miasta. Dla osób spoza Jaworzna znaczenie mogą mieć znajdujące się tam parkingi.

Wyruszając z GEOsfery należy pojechać czerwonym chodnikiem pieszo-rowerowym pod górę wzdłuż ulicy św. Wojciecha i za rondem skręcić w lewo w polną drogę. Mając po lewej ręce las jedzie się w dół (trochę piasku) i dalej przez pola prosto w kierunku kolejnego lasu. Prowadzi przez niego prosta, równoległa do ulicy Ciężkowickiej droga pożarowa, która w początkowym odcinku po intensywnych opadach może być lekko błotnista, ale przejezdna. Jadąc tą drogą, która pod koniec skręca w prawo, dojedziecie do wspomnianej już ulicy Ciężkowickiej. Wyjeżdżając na asfalt jedzie się w lewo, aż za przejazd kolejowy. Tam  należy skręcić w prawo w ulicę Dworcową. Jeśli macie ochotę, można nią podjechać aż do budynku stacji kolejowej (teraz chyba już tylko przystanku) Jaworzno-Ciężkowice. Budynek stacyjny z początku XX wieku prezentuje dobrze zachowaną architekturę dworcową, charakterystyczną dla kolei autro-węgierskich. Niestety, stan jego jest opłakany.

Stacja Jaworzno Ciężkowice – stan budynku w roku 2012

Po obejrzeniu budynku stacji trzeba się cofnąć około 70 metrów i wjechać w prowadzącą między prywatnymi domami i biegnącą pod górę drogę, która potem przechodzi w polną ścieżkę. Po niecałych 300 metrach dociera się na zbocze Wielkanocy (331 m. n.p. m.), wzgórza należącego do regionu Pagórów Jaworznickich.  Wystarczy podejść kilkanaście metrów pod górę, aby móc podziwiać rozciągający się we wszystkich kierunkach widok. Zobaczyć można między innymi, patrząc w kierunku wschodnim, charakterystyczną wieżę obserwacyjną straży pożarnej, znajdującą się na najwyższym wzniesieniu Jaworzna – Przygoni (355 m n.p.m.).

Na szczycie wzgórza Wielkanoc w Jaworznie Ciężkowicach w 2014 roku (331 m n.p.m.)
Widok ze zbocza Wielkanocy na Przygoń

Zboczem Wielkanocy dojeżdża się do ulicy Szarych Szeregów i skręca się w lewo. Teraz seria zakrętów:  najpierw w prawo w ulicę Gierymskiego, następnie w lewo w Zawiszy Czarnego, a dojechawszy do ulicy Wyzwolenia ponownie w prawo. Gdy skończą się zabudowania, zacznie się najbardziej malowniczy odcinek wycieczki.  Polna droga prowadzi wśród pól, a po lewej stronie początkowo w oddali widać wspomniane już wzgórze Przygoń i wieżę obserwacyjną.

Droga z Ciężkowic do Gór Luszowskich, w oddali góra Przygoń.
Droga z Ciężkowic do Gór Luszowskich, w oddali góra Przygoń.
Droga z Ciężkowic do Gór Luszowskich.
Droga z Ciężkowic do Gór Luszowskich.

Jadąc wśród pól do asfaltu dociera się po kilku kilometrach. Tablica poinformuje Was o wjeździe do Trzebini i będzie to początek ulicy Stojałowskiego. Należy nią dojechać aż do skrzyżowania, gdzie w prawo odchodzi ulica Sierszańska, w lewo ulica Chrzanowska, a na wprost ulica 1. Maja, którą należy wybrać. Miejsce to nazywa się Góry Luszowskie.

Wjazd do Gór Luszowskich.
Wjazd do Gór Luszowskich.

Po przejechaniu przez charakterystyczny przejazd kolejowy, gdzie ulica 1. Maja poprowadzona jest zygzakiem, należy wjechać w wąską asfaltową drogę między domami czyli ulicę Smółki. Jeśli uda Wam się dostrzec czerwone znaki szlaku rowerowego, to będą one dużym ułatwieniem, ale pewniej jest sprawdzać mapę. Ulica Smółki przecina drogę 1000-lecia Państwa Polskiego i wije się asfaltem pomiędzy domami, potem przechodzi w ulicę Graniczną, która pod kątem prostym skręca w lewo. Za tym zakrętem należy wjechać w pierwszą napotkaną polną drogę, która jest ulicą Rolną, a przy której pojawiają się pierwsze nowe prywatne budynki mieszkalne. Z Rolnej roztacza się imponujący widok na południe. Pod koniec Rolnej pojawia się asfalt, który doprowadzi Was do ulicy 24. Stycznia. W tym miejscu powinno się skręcić w lewo i jechać pod górę, ale najpierw proponuję skręcić w prawo i zjechać 70 metrów w dół. Na rozwidleniu ulic 24. Stycznia i Kasprzaka znajduje się bardzo ciekawy obiekt, którego przeznaczenia nie udało mi się dociec. Jak wynika z dyskusji eksploratorów, może to być schron lub sztolnia pozostała po eksploatacji galmanu. Dla mnie to raczej sztolnia.

Sztolnia w Trzebionce w 2016 roku (Trzebinia, ul. Kasprzaka)

Jak już nacieszycie oczy tym ciekawym obiektem musicie powrócić na ulicę 24 Stycznia i podjechać pod górę aż do skrętu w ulicę Mokrą, a dalej dotrzeć do Wspólnej. Można to też zrobić na skróty, ale z przekroczeniem przepisów czyli podjechać od razu ulicą Kasprzaka do góry ignorując zakaz wjazdu. Teraz jedzie się prosto ulicami Wspólną i Spokojną (dawna Nowotki) do ruchliwej ulicy Piłsudskiego w Trzebini, gdzie skręcając w prawo po chwili można pooglądać Dwór Zieleniewskich. Znajduje się on tam już od XIII wieku, chociaż dzisiejszy kształt architektoniczny to wiek XVIII.  Obecnie Dwór należy do Gminy Trzebinia i oprócz hotelu jest miejscem organizacji imprez kulturalnych.

Dwór Zieleniewskich w Trzebini w 2016 roku

Kontynuując wycieczkę należy z ulicy Piłsudskiego wjechać w ulicę Kościelną z charakterystycznym budynkiem kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła.  Z Kościelnej skręca się w ulicę Luzara i za cmentarzem komunalnym wjeżdża się pod górkę w polną drogę. Jest to oficjalny szlak rowerowy niebieski, ale oznaczenia, gdy go pokonywałem w 2016 roku były mało widoczne.  Ta polna droga to już ostatni etap przed Młoszową.  Po krótkiej jeździe wśród bujnej zieleni i zdziczałych jabłoni (pyszne jabłka!) droga zamienia się w ulicę Mostową, którą dociera się do ulicy Florkiewicza, a nią pod sam pałac w Młoszowej.

Odcinek niebieskiego szlaku rowerowego Trzebinia ul. Luzara – Młoszowa ul. Mostowa (rok 2016)

Młoszowa to przede wszystkim zabytkowy zespół parkowo-pałacowy. Dawna rezydencja rodziny Florkiewiczów powstała w obecnym kształcie w połowie XIX wieku, ale właściciele uczynili wiele starań, aby podnieść jej rangę poprzez tworzenie fikcyjnej historii tego miejsca. Więcej na ten temat można przeczytać na stronie internetowej Trzebini.

Młoszowa. Brama wjazdowa do pałacu.
Młoszowa. Brama wjazdowa do pałacu w 2012 roku.

Obecnie pałac z przyległym terenem jest własnością Akademii Ekonomicznej w Katowicach. W roku 2012 można było jeszcze bez problemu wejść za bramę i zwiedzić park. Gdy byłem tam w roku 2016 wejście było zamknięte z powodu złego stanu technicznego obiektu. Ale podobno wszystko jest na dobrej drodze, aby park pałacowy był znów dostępny dla zwiedzających.

Młoszowa, pałac zamknięty dla zwiedzających w 2016 roku

W drogę powrotną proponuję udać się przez Chrzanów. Od bramy pałacowej należy jechać ul. Florkiewicza w dół i przejechawszy skrzyżowanie z ul. Krakowską (DK nr 79) podążać ulicą Szembeka, aż do końca zabudowań, gdzie zaczyna się Tenczyński Park Krajobrazowy. Przed wjazdem do lasu w lewo biegnie ulica Wrzosowa, Wy powinniście skręcić w prawo w leśną ścieżkę i albo korzystać z wyznaczonego przeze mnie śladu, albo ze znaków niebieskiego szlaku rowerowego, który doprowadzi Was do ulicy Słowackiego naprzeciwko charakterystycznego budynku stacji transformatorowej wysokiego napięcia. Ten leśny odcinek może ulec jakiejś zmianie z uwagi na projektowaną rzez ten teren obwodnicę Trzebini i Młoszowej. W roku 2016 żadnych prac ziemnych tam nie zauważyłem.

Wjazd na niebieski szlak rowerowy od ulicy Słowackiego w Trzebini w stronę Młoszowej w 2016 roku

Skręciwszy na ul. Słowackiego w lewo, należy jechać nią prosto do rozwidlenia, gdzie musicie odbić lekko w prawo w asfaltową drogę bez nazwy. Po przejechaniu nią pod autostradą A4, droga zakręca łukiem w prawo i prowadzi Was nad Zalew Chechło. Cały czas jest to niebieski szlak rowerowy, który przy Chechle ma swój początek, jak kilka innych szlaków oznaczonych i przedstawionych na znajdującej się tam mapie.

Węzeł szlaków rowerowych Chrzanowa nad zalewem Chechło (rok 2016)
Zalew Chechło w Chrzanowie w 2016 roku

Znad Chechła należy zielonym szlakiem rowerowym przez las i pola przejechać do obwodnicy północno-wschodniej Chrzanowa i po dotarciu do niej, podążać nią w prawo, przez rondo i imponujący most drogowy. Po przejechaniu pod wiaduktem kolejowym, na rondzie trzeba skręcić w prawo i przy garażach pojechać prosto pod wiaduktem autostradowym. Od ronda jest to już niebieski szlak rowerowy, który po drugiej stronie A4 skręca w lewo i doprowadzi Was do ulicy Wodzińskiej. Od tego momentu powrót do Jaworzna odbywa się już wyłącznie asfaltem.

Most drogowy na północno-wschodniej obwodnicy Chrzanowa (od strony zachodniej)

Najpierw należy przejechać wzdłuż autostrady ul. Działkową do Chrzanowskiej. Tam w prawo jedzie się przez Balin, gdzie przed kościołem skręca się w ulicę Wyzwolenia, którą dociera się do rogatek Jaworzna. Teraz prostą drogą ulicami Jesienną, Kasztanową, Arnolda Preglera (dawna Gwardii Ludowej) i Wilkoszyn, aż do skrętu w ulicę Pionierów.  Nią dojeżdża się do ronda ks. Juliana Bajera, na którym skręcając w prawo znajdziecie się na nowym, wygodnym i bezpiecznym chodniku pieszo-rowerowym. Jadąc nim  i nie skręcając na żadnym skrzyżowaniu, wrócicie szybko do GEOsfery.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *